Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlinemkowalczyk blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Zobacz projekt ERYK w IGN Projekt
473 odwiedzin | wpisów: 8, komentarzy: 8, obserwuje: 3

Ubijanie oraz słupy

autor: mkowalczyk blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Parę dni po zasypaniu fundamentu, wypożyczyłem tzw. skoczka, aby ubić zasyp. Było to konieczne przed położeniem kanalizacji.
Piach niestety przez ten czas mocno wysechł, dlatego straszeni się kurzyło i nie uzyskałem gładkiej górnej warstwy. Nic to jednak nie szkodzi, bo i tak nie leje teraz płyty, a ubijanie było tylko pod rury kan. 

Muszę obsypać jeszcze całość ścian z zewnątrz, ale najpierw trzeba wstawić 3 słupy. Nie robiłem ich wcześniej, bo mocno by przeszkadzały przy murowaniu oraz przy zasypywaniu środka.

Na chwilę obecną mam wylane stopu pod te słupy wraz z koniecznym zbrojeniem. 

W oryginalnym projekcie te słupy w dalszej części budowy powinny być stalowe, przed zalaniem do stanu "0" muszę to jeszcze skonsultować z Panią Kierownik (PK), bo zmiana w projekcie była na pełne słupy z betonu, ale bez wieńca górnego. Trochę mnie to zastanawia, więc na razie robimy mały przestój.

Przy okazji wydażyła się mała wpadka- dosłownie... Wjechałem autem do wykopu- to nie był mój dzień...
Tak więc dodatkowe 15 min machania łopatą i parę desek, ale dałem radę :)

I na koniec kolejna ciekawostka- przy kopaniu pod jeden z słupów ponownie trafiłem na stary, poniemiecki drenaż. Wcześniej przewijał się przy kopaniu ławy i po prostu wiedziałem, że teraz również na niego trafię. Tym razem byłem jednak mądrzejszy i obyło się bez uszkodzeń i koniecznego łatania odpływu.





Komentarze (3)
autor:tomandjerry  dodano: 5 dni temu
w końcu trafiłam osobiście na bloga osoby, który trafił na drenaż :D tak nas straszyli, że na naszej działce jest sieć poniemieckich rurek, KB taką panikę siał, że nam wykop zaleje, że nie będziemy nadążali wody odprowadzać... wiem, zdarza się, ale jesteś pierwszą osobą, która to opisuje :) ale bym tam z wykrywaczem wjechała hihi :)
Odpowiedź do tomandjerry
autor:mkowalczyk  dodano: 5 dni temu
U mnie ta rurka leci przez cały budynek. Przecina ławę w 3 miejscach. Niestety nie miałem pojęcia co to jest i uszkodziłem ją. Na szczęście PK dojrzała to przed zalaniem i połatałem je. Patrząc na ilość piachu i ziemi jaka była wewnątrz, wątpię aby przez ostatnie lata spełniała swoją rolę. Tym bardziej, że przez ostatnie lata zmieniły się warunki a i sam teren został zmieniony z pola na działki. Nie mniej jednak za jakiś czas sytuacja może się zmienić.
Odpowiedź do mkowalczyk
autor:tomandjerry  dodano: 5 dni temu
Ostatnio też mało co pada, mam nadzieje, że Was nie zaleje. :) zawsze chciałam takie coś na żywo zobaczyć. :) ciekawy przypadek.

Zasyp

autor: mkowalczyk blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Piachu dużo, ja sam...
Nie wygłupiałem się i zamówiłem do tego koparkę- firma po sąsiedzku- w godzinę załatwił sprawę.

Przed zasypem zamontowałem jeszcze rurę do przyłącza wody. Mam nadzieję, że odpowiednią. Niestety nie miałem za dużego wyboru, więc kupiłem 50mm. Opinie były różne, zobaczymy co powie mój specjalista od kanalizacji- z opinii sąsiadów- człowiek złoto. Robił całe uzbrojenie terenu oraz przyłącza dla większości budynków w okolicy.

Nie robiłem przepustów pod kable prądowe. Nie miało to wg mnie sensu na tym etapie. Płytę będę wylewał dopiero po zimie, więc jeszcze zdążę przeprowadzić odpowiednie osłony.

Pozostało ubić zasyp, a najbardziej część gdzie będą instalacje kanalizacyjne, rury chcę położyć jeszcze przed zimą, tak aby się wszystko samo fajnie uleżało. 

Piachu oczywiście zabrakło, będę musiał zamówić przynajmniej 1 transport do obsypania fundamentów z zewnątrz, ale z tym mi się już nie spieszy. Pogoda dopisała do samego końca i zakładane min na ten rok mam już zrobione. Teraz pozostały małe prace porządkowe





Komentarze (3)
autor:groszek16  dodano: 11 dni temu
Nie chcę martwić, ale mnie się wydaje, że do wodociągu powinna być rura gładka - nie karbowana. Karbowane to osłonówki np do kabli elektrycznych. Pytałeś w sklepie o rurę do wody czy kupiłeś sam "na czuja"?
Odpowiedź do groszek16
autor:mkowalczyk  dodano: 9 dni temu
Masz rację- to nie jest typowa rura do wody, potraktowałem to jako rurę osłonową, przez którą następnie przepcha się prawidłową rurę ( PE40 lub PE32). Zastanawiam się tylko czy nie lepiej i prościej było by od razu zamontować gotową rurę, bez osłony, ale pomyślałem, że przy pracach budowlanych łatwo będzie można ją uszkodzić. Zobaczę jeszcze, co powie Pan od wod-kan. Jak powie żeby zmienić to się odkopie ;)
Odpowiedź do mkowalczyk
autor:groszek16  dodano: 8 dni temu
A to teraz sprawa ma się zupełnie inaczej :)
U nas szła "goła" rura, bez osłony i odpukać nic się nie stało.

Izolacje

autor: mkowalczyk blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Po wymurowaniu całości nastał czas na izolację. Od środka poszedł Dysperbit (gruntowanie + 2 warstwy) od zewnątrz grunt + jedna gruba warstwa. 

Następnie izolacja termiczna. W projekcie było oryginalnie XPS 10cm, ale ja dałem 5cm. Już wiem, że nie ma co trzymać się kurczowo projektu, ważne są również opinie osób, które się na tym znają.
Kleiłem płyty na piankę do XPS. Po dokładnym uzupełnieniu szpar, zeszło i 11 opakowań. Bardzo pomocne są kołki i deski dociskające płyty, zanim pianka złapie, wystarczy 20 min i można je zabrać. Bez tego istnieje ryzyko, że płyta odpadnie.

Po płytach przyszedł czas na folię kubełkową. Z powodu braku czasu robiłem to na dwa etapy. najpierw rozwinięcie folii po całości, po paru dniach docinanie oraz montaż listwy systemowej ( na wkręty do drewna, takie czarne z grubym gwintem- przy delikatnym wkręcaniu, trzymają bardzo dobrze). Dół podsypałem trochę piachem, tak aby wiatr nie powiewał. 

Przy samodzielnym montażu pianki, przydają się specjalne spinki. W Castoramie 100 szt za 27 PLN, na Allegro można znaleźć taniej- ja nie miałem czasu czekać na dostawę.

W między czasie zamówiłem piach na zasypanie- 5 transportów po 24T. Ciekawe na ile wystarczy...



Ściana fundamentowa

autor: mkowalczyk blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Nie ma tu za dużo do opisywania- murowanie ściany fundamentowej. Roboto ciężka i żmudna- zwłaszcza jak robi się samemu. Ponad 1000 bloczków, po 24 kg każdy. I każdy trzeba przenieść/podnieść min 2 razy...
Na budowę jeździłem w czasie wolnym, dlatego zdecydowałem się na gotowa zaprawę murarską Atlas. Nie jest to najtańsza opcja, ale w moim przypadku sprawdziła się znakomicie. 

Całość murowania zajęła mi czas od czerwca do września, ale pełnych dni roboczych było ok 20. Robiłem wszystko sam- bez pomocników. Rozkładanie bloczków po placu, mieszanie zaprawy, murowanie i docinki. Naprawdę od groma roboty. Żona pomagał jak mogła- ja murowałem, ona uzupełniała fugi (w soboty) . Teściu pomógł przy jednej ściance, ojciec był przez 2 dni. to tyle jeżeli chodzi o osoby zewnętrzne.

Poszło by zapewne szybciej i sprawniej, gdybym nie spieprzył ławy. Były naprawdę duże różnice w poziomie i wyprowadziłem wszystko na równo dopiero przy ostatniej (6) warstwie bloczków.

Tak więc dobra rada- zadbajcie o wypoziomowanie ławy!